piątek, 14 sierpnia 2015

kartka 1

Gdy my wróciłyśmy z misjii do domu wróciłyśmy do siebie.Ja i Rubi jako iż pokój rubi został zniszczony to pozostałyśmy Granat.Po chwili poczułam dziwne wibracje
~rubi poczułaś to?
~nie,chyba masz zwidy
~nie ja to naprawde czuje chodźmy
I wbrew woli Rubi poszłyśmy,gdy opuściliśmy pokój zauważyłyśmy Perłe i Ametyst walczące ze stonogożukami
-Pomożesz nam czy będziesz stała!-krzyknęła Ametyst
-Ametyst!-warkneła na dłubiącą w nosie ametyst Perła
-Już idziemy...znaczy idę-podeszłam do pewnego "robala" i wysunełam pięści,złapałam go pociągnełam tak kilka z nich
~Szafir może inna taktyka,bo ta jest słaba-powiedziała chyba...już zdenerwowana Rubi
~to ty coś wymyśl-odwarknełam
Zaczeła mi szeptać coś na ucho...Po chwili równocześnie krzyknełyśmy jako Granat
-AMETYST,PERŁA ZAGONCIE JE NA PLAŻE!!!
-tak jest Granat!
Po chwili wszystkie żuki były na plaży a my prygotowywałyśmy się do strzału rękawic
~raz,dwa,trzy!
wystrzeliły...
"robale" zniszczone
-Granat żądzi!!!!-wykrzyczała na całą plaże ametyst
-GRANAT,GRANAT! Co tu się stało?-podbiegł do mnie Steven
-Nic Steven,już nic...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz